Tag Archive 'film'

sty 11 2011

Skazani na Shawshank

Published by under Bez kategorii

Skazani na Shawshank, to świetny film, który ukazuje losy Andyego Dufresne (Tim Robbins), który dostaje wysoki wyrok za przestępstwo, którego nie popełnił, a mianowicie za rzekome zabójstwo własnej żony. Warto wspomnieć, że film nakręcił Frank Darabont na podstawie powieści Stephena Kinga o tym samym tytule. Po tym, jak Andy trafia do więzienia musi się dostosować do więziennej rzeczywistości, co nie jest takie łatwe. Jest on bardzo spokojnym i zamkniętym w sobie więźniem. Szokiem jest dla niego pierwsza noc, podczas której jeden z nowych więźniów płacze, po czym kapitan więzienia śmiertelnie go pobił. Zrobiło to na nim wstrząsające wrażenie i kazało mu dostosować się do reguł panujących w więzieniu. Od początku wydaje się on dziwny, ale wpada w oko Redowi, czyli miejscowemu cinkciarzowi, którzy słynie z tego, że potrafi załatwić wszystko. Wszystko za sprawą tego, że siedzi już bardzo długo, a ma posiedzieć jeszcze dłużej, bo do końca życia, za najcięższe przestępstwo – zabójstwo. Pewnego dnia, podczas robót na dachu, strażnik żali się, że odziedziczył po swoim krewnym sporą sumę pieniędzy, jednak denerwuje go podatek, jaki musi zapłacić. Gdy usłyszał to Andy, to powiedział, że powinien on przepisać spadek na małżonkę, gdyż wtedy nie zapłaci wysokiego podatku. Stało się tak, jak mówił i w nagrodę dostaje on zimne piwo, które jest towarem niespotykanym w więzieniu. Później jest coraz lepiej, bo rosną wpływy Andyego. Otwiera on swoistą kancelarię, we własnej bibliotece, którą udaje mu się założyć. Robi rozliczenia podatkowe wszystkim strażnikom, pomaga więźniom, a nawet samemu naczelnikowi. Dzięki temu jego możliwości rosną, a w głowie kwitnie plan ucieczki i marzenia o wolności. To czy Andyemu uda się uciec pozostawiam niewyjaśnione, gdyż trzeba to po prostu zobaczyć. Film ma bardzo ciekawy klimat i jak na dzieło kręcone między murami jednego pomieszczenia jest bardzo interesujące i wciągające. Poleca się je wszystkim kino maniakom, gdyż jest to pozycja obowiązkowa do obejrzenia.

Komentowanie nie jest możliwe

gru 19 2010

Pasja Mela Gibsona

Published by under Bez kategorii

Pasja Mela Gibsona jest bardzo kontrowersyjnym filmem, gdyż przedstawia ona w niekonwencjonalny sposób losy Chrystusa. Najbardziej znacząca w całym filmie jest scena męczeństwa, która jest bardzo brutalna i naturalistyczna, a przez niektórych krytyków oceniana, jako zbyt drastyczna i przesadzona. Oglądając ten film, ma się wrażenie, że reżyser chciał tylko przedstawić brutalne zachowanie oprawców Króla Żydowskiego. To psuje religijną konwencję filmu. Być może ten film nie jest pomyślany jako religijny, ale ukazane są w nim tylko wątki z Biblii i nic poza tym, więc fikcją nie można go nazwać. W filmie nie ma wielkich nazwisk, oprócz Monici Belucci oraz samego reżysera. Film wywołał wiele emocji, a kina były przepełnione. Jest to nowatorskie spojrzenie na motyw biblijny, dlatego budził tyle emocji. Zawsze, gdy nie ma pomysłu na dobry film, to warto wykorzystać znany motyw lub postać. Niestety nie zawsze jest to udana realizacja. W tym przypadku ciężko o tym powiedzieć, że był totalną klapą. Ale filmu nie możemy zaliczyć do gatunku religijnych, gdyż byłaby to przesada. W surowy sposób prezentuje on biblijne przypadki, a niektóre momenty są bardzo przesadzone. To właśnie czyni ten film bardzo oryginalnym i nietuzinkowym. Mel Gibson chciał wszystkim przypomnieć czym była Męka Pańska i to akurat mu się udało. Jest to główny zamiar reżysera, który został uwypuklony wręcz na wyrost. Ukazane tu są ostatnie godziny Jezusa i jego powolne umieranie. Film ten nie wzbudza refleksji, tylko w toporny sposób ukazuje właśnie ten motyw. Gdyby trochę łagodniej do realizacji podszedł reżyser, to mielibyśmy całkiem przeciętny film religijny, a tak mamy mrożące krew w żyłach brutalne sceny, które tylko zapadają w pamięci i dla małego dzieciaka są czymś, co go może ekscytować i przerażać. Gdyby wyciąć te sceny, to z tego filmy nie zostałoby nic, bo reszta jest co najmniej słaba i w ogóle nie pasuje do hollywódzkiej konwencji kina. Film pozostawiam ocenie widzów, gdyż chyba w ten sposób można wysnuć jakąś ocenę.

Komentowanie nie jest możliwe

lis 02 2010

Mad Max

Published by under Bez kategorii

Mad Max jest wizją świata po wojnie nuklearnej. Ludzi jest bardzo mało i żyją na ogromnej pustyni wyposażony w pozostałości po naszej cywilizacji. Brakuje wszystkiego, a świat pogrąża się w ogromnym chaosie i wszyscy walczą ze sobą o przetrwanie. Ludzie poruszają się na zwierzętach, albo przy użyciu zdezelowanych maszyn na resztkach paliwa. Odziani są w zwierzęce skóry i przetworzone materiały. Świat po prostu stał się dzikim miejscem, w którym trzeba walczyć o przetrwanie w zwierzęcych warunkach, a ludzie wręcz stają się zwierzętami. To bardzo futurystyczna wizja, która jest tylko przewidywaniem, jednak bardzo realistycznym i przytaczanym przez wielu naukowców, filmowców itp. Jakby tego było mało, to tworzą się gangi, które w całym tym chaosie chcą zawładnąć nad ludźmi i terytoriami. Toczą oni zabójcze pojedynki, a nie współpracują ze sobą, aby przeorganizować życie na ziemi. Jest to dosyć pesymistyczna wizja, ukazująca zwierzęcą naturę człowieka. Zwierzęca, a może nawet bestialska, gdyż nawet zwierzęta potrafią ze sobą współpracować. Co prawda nawiązały się wśród ludzi grupy, które bardziej odpowiednio powinniśmy nazwać gangami, gdyż zajmują się one przestępstwami, ale to nie jest to samo, co pozytywna współpraca. Ten wizjonerski film sprawnie oddaje klimat ekologów, którzy ostrzegają przed zagładą świata. Problem surowców jest rzeczywisty, ale są one zastępowane przez niekonwencjonalne źródła energii, jak elektrownie atomowe. Nie ma co do tego poważnych obaw, lecz razem z wykorzystaniem nieodnawialnych źródeł energii należy iść do przodu i szukać nowych źródeł. Film jako ostrzeżenie jest świetnym obrazem, który daje dużo do zrozumienia. Oprócz przesłania jest on także znakomitym obrazem z bogatą obsadą, jak Mel Gibson, czy Tina Turner. Sceny pościgów, czy strzelanin trzymają w napięciu, mimo tego, że film jest dosyć starej daty, ale ogląda się go nawet dobrze współczesnemu widzowi. Warto powrócić do klasyki kina i przypomnieć sobie tą produkcję, gdyż zasługuje ona na uwagę.

Komentowanie nie jest możliwe

wrz 26 2010

Wściekłe psy

Published by under Bez kategorii

Wściekłe psy, to oficjalny debiut Quentina Tarantino. Jest to film opowiadający o nieudanym napadzie na jubilera, po którym ci, którzy przeżyli spotykają się w starym magazynie. Gangsterzy są zdenerwowani, bo nie wiedzą, kto ich wsypał na policję i podejrzewają siebie nawzajem. Dochodzi do wielu sprzeczek, a najciekawsze, że jeden z uczestników napadu zostaje ciężko postrzelony i się wykrwawia, a pomoc nie może zostać wezwana. Wszystko było zorganizowane w następujący sposób: uczestnicy napadu byli dokładnie wyselekcjonowani, a poza tym nie znali się. Posługiwali się tylko pseudonimami, takimi jak Pan Brązowy, Pan Różowy i tak dalej. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że jeden z uczestników napadu podszył się pod gangstera i przenik do grupy. Oczywiście ta postać jest gliniarzem. Tak się składa, że to właśnie on został zraniony w abstrakcyjny sposób, a mianowicie postrzeliła go kobieta, od której ukradli samochód. Przez większą część filmu policjant wykrwawia się, a policja nie może zostać wezwana. W międzyczasie, gdy zostaje sam na sam z uwięzionym policjantem, psychopatyczny Vic Vega (analogia do Pulp Fiction) znęca się nad mundurowym. Wykrwawiający się Pan Pomarańczowy zabija Vegę i przyznaje się policjantowi, że pracują w jednym zawodzie. Później przychodzi na miejsce zdenerwowany współorganizator napadu wraz z resztą ekipy i zaczyna się wykłócać o to, gdzie są ukryte diamenty. Oczywiście chodzi o grubą sumę. Pan Różowy, który jest najbardziej niepozorny ukrywa pieniądze i nie przyznaje się do tego. W międzyczasie, gdy wszyscy się zabijają nawzajem, Pan Różowy czmycha z kasą. W ten oto sposób jesteśmy świadkami zaskakującego finału, a scena w której wszyscy zabijają się nawzajem przez równoczesny strzał z pistoletu jest bardzo zaskakująca i wręcz legendarna. Zazwyczaj w takich sytuacjach ginie jedna lub dwie osoby, a nie cztery. Takie nowatorstwo nie powinno dziwić żadnego fana filmów Tarantino, ale na pewno zdziwi kogoś, kto nie zna tego reżysera zbyt dobrze.

Komentowanie nie jest możliwe

Tagi

Bill broń brutalność Butch chaos film gangsterzy Jules Kill Bill klasyka kobieta komiksowy kradzież auta kradzież samochodu Mad Max mafia magazynpsudonimy Marsellus Mel Gibson miecz mistrz napad napada na jubilera nowatorstwo Pan Brązowy Pan Różowy Pluton Śmiercionośnych Żmij policjanci pomoc porachunki przemoc Pulp fiction Pulp fikcja Quentin Tarantino strzały szef mafii sztuki walki Uma Thurman uwięziony Vincent walka Wściekłe psy zemsta ślub świat gangsterski

Szukaj